Rozpalone ciało

17. ledna 2012 v 11:04

Jedno ziarno rozrzucona czerwień maków królują na łące
lato w nas oddychamy zapachem ciał
rozpłomienione ręce błądzą drżące wzgórkami piersi
czerwien warg rozkołysane namiętności
jak te maki nad nami.
Twoje pocałunki ożywiały zalążek rozkwitałam
od środka drgnieniem.
Ach to nie jesień płonę szepczesz jeszcze
w dłoniach obejmujesz mnie całą
wszystko znika masz oczy rozsłonecznione
ciepło we mnie jedno słowo
i szarość chmur barwami się mieni
złota purpury i my tak młodzi
Zakochani byliśmy w sobie.
 

Buď první, kdo ohodnotí tento článek.

Komentáře

1 Andy Andy | E-mail | Web | 5. února 2012 v 9:34 | Reagovat

...twój że to głos był
o różo
dni się za dniami dłużą...
w zaciszu ogrodu schowana
kwitła różu blaskiem
czuła się nie kochana i niechciana
ot odrzuconym chwastem
starała się wabić
choćby zapachem
wdzięczyła do słońca
wierząc niezmiennie
że wina tkwiła w niej
mijały lata a ona usychała
przyczynę chciała poznać
lata pewnego poznała
ogrodnika nowego
w nią zapatrzonego
poczuła się królową
zakwitła kaskadą
to miejsce było jej podporą
płot nie uwierał
a drzewa zasłaniać przestały
uwierzyła że wina nie w niej tkwiła
dawnemu ogrodnikowi
zapomnienie zawdzięczała
to jego niechęć ją wysuszała
nareszcie była okazała...

Róża kobietą, kobieta różą
czasem jednakie losy nam wróżą
aż spotykamy Księcia Małego
i rozkwitamy w objęciach jego :-)

2 rozaczerwona rozaczerwona | 5. února 2012 v 16:21 | Reagovat

Uśmiech promienny
Usta rozchylone
Oczy nienasycone
Ja cały płonę.

Ciało podniecone
Miłością przepełnione
Na horyzoncie nieba zawieszone
Rozkoszy spragnione.

Twoje dłonie
Na moim łonie
Dreszcze przeszywają
Moje ciało rozpalone.
Dziękuje bardzo andy

3 Andy Andy | E-mail | Web | 6. února 2012 v 15:36 | Reagovat

Miałam sen o miłości
Zadumana siedziałem pod wierzbą
Otuliła mnie jej korona
A może nie?
Może to były jego ramiona?
Zerwałem kwiat
Pieściłem usta jego płatkami
A może nie?
Może z jej zetknęłem ustami?
Zbudził mnie wiatr
Zadrżałem cały
Ale to nie chłód
Lecz pragnienie jego ciała
Piekna jest poezja namietnosci milowania.. jesli ktos ja czuje i powaznie traktuje...

4 rozaczerwona rozaczerwona | 7. února 2012 v 10:14 | Reagovat

Rozchylasz delikatnie
moje płatki
Patrzysz z podziwem
co kryje
nieznane

Zwierzęcy magnetyzm
działa
Przyciąga upaja
Jestem
twoja

Taka chętna zniewolona
niewolnica
zakazanych snów
oddałam
ci duszę

Dotknij Weź brutalnie
Namiętnie
pocałuj mnie
kochany
Umieram

5 Andy Andy | E-mail | Web | 7. února 2012 v 16:01 | Reagovat

W ogrodzie zmysłów ty i ja kroczymy ścieżką wzruszeń splecione nasze ciała dwa świadkami są poruszeń na falach rozkoszy chcę bujać sie w ramiona twe porwana i krok po kroku poznawać cię jak opętana w ogrodzie zmysłów ty i ja objęci blaskiem nocy księżyc melodię cichą gra pieśni otula kocem zatańczmy razem taniec gwiazd biegnijmy razem drogą mleczną niech nas kołysze cichy wiatr niech nam niebiosa pieśni szepcą

6 rozaczerwona rozaczerwona | 9. února 2012 v 16:21 | Reagovat

Wiosna, cudowna pora roku
zapachy kwiatów, śpiew skowronków
słońce promieniami ogrzewa nasze ciała
przyroda swoim pięknem nas oczarowała.

Wędrujemy brzegiem wzburzonego morza
wpatrzeni w siebie i tacy zakochani
szumem morza oczarowani
śpiewem ptaków rozradowani.

Wśród wydm się rozkładamy
nasze ciała na słońcu opalamy
wędrujemy myślami do naszych marzeń,
które dzisiaj spełnimy będąc razem.

Nasze ciała rozpalone i rozgrzane
ze sobą splecione i takie wyuzdane
w miłosnych uniesieniach rozkoszy doznają
i do krainy szczęścia odpływają.

Słońce było świadkiem zespolenia naszego ciała,
które będąc spełnione, stały się takie odprężone
marzenia nasze dzisiaj się spełniły
na szczyty doznań nas zaprowadziły.

7 Andy Andy | E-mail | Web | 10. února 2012 v 14:41 | Reagovat

Ucieknijmy gdzieś daleko stąd,
gdzieś gdzie bedziemy wolni,
trzymając się za ręce po plaży mogli biec...
A o świcie w blasku słońca skąpani,
będziemy tylko sami...
Bez słów się rozumieli,
wsłuchani w głosy naszych serc.
Z dala od problemów i rzeczywistości,
pogrążeni w swojej miłości.
Grzało nas bedzie nasze uczucie gorące,
jak słońca promienie przeszywające.
A wieczorem zmęczeni,
siądziemy na brzegu w gwiazdy wpatrzeni,
przy świetle księżyca w siebie wtuleni.
A gdy ciemna noc nastanie,
zamkniesz oczka swe kochanie,
zasnę ja i zaśniesz Ty.
Marzeniami otuleni,
w uścisku ciał spleceni...
A to wszystko bedzie jak piękny sen,
który nigdy nie kończy się.

8 rozaczerwona rozaczerwona | 13. února 2012 v 18:41 | Reagovat

Są różne chwile w życiu,
Różne wspomnienia wiatr śle.
Jedno uparte zostało,
Że ciągle .

9 Andy Andy | E-mail | 22. února 2012 v 17:12 | Reagovat

Więcej takich chwil – to na nie, czekałem.
Więcej takich chwil – to dla nich, żyć chciałem.
Więcej takich chwil – kiedy jesteś przy mnie.
Więcej takich chwil – a miłość odkryjesz…

10 rozaczerwona rozaczerwona | 4. dubna 2012 v 15:36 | Reagovat

Powolutku dzień się kończy,
słońce znika, świat ciemnieje.
Anioł gwiazdy już zapala,
w górze księżyc tak jaśnieje.
Jak cudowny każdy wieczór,
kiedy cisza już zapada,
gdy noc bierze w swe objęcia
i do snu ślicznie układa.
Niech pył gwiezdny się rozsypie,
niech otula Twe marzenia,
a noc ześle sen bajkowy
pełen szczęścia i spełnienia.
Niechaj dotknie Cię swą dłonią
i też magia Cię otoczy,
zanim jasny promyk słońca
znów otworzy Twoje oczy.

Nový komentář

Přihlásit se
  Ještě nemáte vlastní web? Můžete si jej zdarma založit na Blog.cz.
 

Aktuální články

Reklama